Sole do kąpieli Shunga Moonlight Bath – relaks wieczorową porą | Recenzja

Autorka:
20.03.2019 · Czas czytania: 3 min
shunga moonlight sole do kapieli 1 shunga moonlight sole do kapieli 1b
Spokojny, relaksujący piątkowy wieczór. Po ciężkim tygodniu w pracy, przez kiepską pogodę, przez kłótnię, rozczarowanie, nieudany plan… Albo po prostu w ramach wolnego dnia. Każdy z tych powodów jest równie dobry, by dać sobie chwilę relaksu w domowym zaciszu.

 A cóż może być lepszego, niż gorąca kąpiel? Ja uwielbiam kąpiele i za błogosławieństwo uznaję dużą wannę w naszej łazience w wynajmowanym mieszkaniu. Możemy się w niej zmieścić razem z chłopakiem na siedząco, a osobno każde z nas może na spokojnie rozprostować w niej nogi.

shunga moonlight sole do kapieli 2Moim upodobaniem jest naprawdę, naprawdę gorąca kąpiel. Wychodzę po niej z kompletnie wyschniętą skórą, ale to uwielbiam. A dodajmy do tego jeszcze coś. Białą pianę, którą swobodnie można się dla relaksu pobawić, orzeźwiający lub uspokajający zapach, a może nawet… kolor wody. Sole do kąpieli Moonlight Bath marki Shunga właśnie takie dodatkowe atrakcje w ten spokojny wieczór nam zapewnią.

Dane było mi wypróbować dwa rodzaje soli Moonlight Bath: o zapachu kwiatu lotosu oraz owoców egzotycznych. Sole zapakowane są w woreczek z wielokrotnym otwarciem oraz papierowe opakowanie z charakterystycznym dla firmy Shunga rysunkiem pary kochanków. Testowane przeze mnie próbki soli wystarczają na jedną dużą kąpiel lub dwie mniejsze. Ja zdecydowałam się tej porcji produktu nie rozdzielać, by lepiej sprawdzić, jakie daje odczucia i ich nie zmniejszyć.

Na pierwszy ogień, albo raczej, na pierwszą wodę, poszły owoce egzotyczne. Zakładałam, że ten zapach spodoba mi się mniej, bo zwykle unikam tego typu zapachów i smaków.

shunga moonlight sole do kapieli 5Sól Moonlight Bath to drobne granulki, które rozpuszczały się w miarę jak wanna napełniała się wodą, nadając jej (dość intensywny jak na tego typu dodatek do wody) fioletowy odcień. Razem z kolorem na powierzchni pojawiła się też piana. Zapach był wyczuwalny, ale nie przytłaczający, a piana zwarta i długo utrzymująca się. Nie rozpadała się pod wpływem ruchów w wodzie, jak to bywa z tego typu produktami.

Druga kąpiel – z dodatkiem soli o zapachu kwiatu lotosu – to z kolei relaks w wodzie o kolorze zielonym. Deklarowany zapach był dużo mniej wyczuwalny niż owoce w poprzedniej wersji. Podejrzewam, że przy podzieleniu porcji na dwie kąpiele, kolor wody może być dużo mniej intensywny i wpadać w odcień żółty, a ten kolor nie wszyscy lubią.

shunga moonlight sole do kapieli 4Zapach owocowy również o wiele dłużej utrzymywał się na skórze i włosach po zakończonym relaksie. Lotosu praktycznie nie czułam na skórze po wyjściu z wanny. Ważne: żadna wersja nie pozostawiła na wannie jakichś kolorowych zacieków, czego się przez chwilę obwiałam. Wszystko ładnie się spłukało.

Choć zapowiadało się inaczej, to ostatecznie fioletową kąpiel i zapach owoców egzotycznych uważam za ciekawsze doznanie, które bardziej zaangażowało moje zmysły. Gdybym miała zdecydować się na kolejny raz, to byłaby to właśnie wersja fioletowa.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Moja cudowna druga połówka w trakcie pierwszej kąpieli, którą odbyliśmy razem, poświęciła się z własnej woli, by sprawdzić, jak rozpuszczone granulki działają na oczy i jakie są w smaku. Choć przy przypadkowym połknięciu nie ma problemu, to w kontakcie z oczami produkt mocno piecze i podrażnia. Nie powinien być więc wykorzystywany dodatkowo przy kąpieli dzieci.

Główne zalety:

  • nadaje wodzie intensywną barwę,
  • zapach jest wyczuwalny, ale nie dominuje.

Główne wady:

  • podzielenie produktu na mniejsze porcje, by starczyło go na więcej kąpieli, może znacząco pogorszyć jakość, szczególnie że zapach nie jest bardzo intensywny.

Sole do kąpieli Shunga Moonlight Bath to oryginalny dodatek do kąpieli. Delikatnie pobudzają zmysły – wzrok dzięki nadaniu wodzie koloru, dotyk dzięki zwartej i sprężystej pianie oraz węch poprzez zapach. Nadadzą się świetnie jako upominek.

O autorce:

Georgia

Chętnie propaguję pozytywne podejście do seksualności. Wynika ono po części także z wygranej walki z pochwicą, ponieważ w jej trakcie odczułam, że seks-tabu to nadal aktualny problem w społeczeństwie. Prywatnie jestem entuzjastką muzyki, gitary basowej, a z wykształcenia germanistką.

Proponowane artykuły