Secret Delivery

Sensuva kosmetyki erotyczne dla kobiet i par. Recenzja.

Sensuva jest amerykańską i bardzo młodą marką, której produkty możemy już kupić w Polsce. W ofercie znajdziemy zarówno lubrykanty, produkty na libido, olejki i żele do masażu, a także feromony np. w postaci pomadki do ust. Ciekawa jest sama historia powstania marki, otóż jej założyciel Ron Anderson przerażony sztucznym składem produktów intymnych, poświęcił lata na opracowanie jak najlepszych mieszanek naturalnych składników i tak narodziła się Sensuva, której produkty są bezpieczne dla ciała, naturalne, wegańskie i nietestowane na zwierzętach.

Jako, że zetknęłam się z marką po raz pierwszy to sporo czasu zajęło mi zdecydowanie się na to co chciałabym przetestować. Po długim namyśle, i kilkukrotnej zmianie zdania, zdecydowałam się na cztery, zupełnie różne produkty: stymulujący olejek do łechtaczki – ON Oil, żel do masażu penisa i seksu oralnego – HandiPop, balsam stymulujący do sutków – Nip Zip  i krem do stymulacji punktu G – G, How I Adore You.

ON Oil olejek stymulujący łechtaczkę

To, co mnie absolutnie urzekło po otwarciu to zapach, olejek pachnie świętami!

Olejek ON Oil dostępny jest w trzech wersjach: łagodnej, umiarkowanej i intensywnej. Uznałam, że zaszaleję i od razu wybiorę najmocniejszą opcję – ULTRA, która, jak informuje producent, jest o 25% mocniejsza od umiarkowanej. Opakowanie skrywa w środku maleńką buteleczkę, jednak biorąc pod uwagę, że aplikujemy jedynie 1-2 krople na łechtaczkę to jest to ilość, która spokojnie wystarczy na wiele użyć. To, co mnie absolutnie urzekło po otwarciu to zapach, ponieważ olejek pachnie świętami! Wszystko za sprawą cynamonu, który jest w składzie, a wiadomo, że jak cynamon to pierniki, a jak pierniki to święta! I tak przeniosłam się myślami do choinki, świątecznych lampek i ciepłego koca, a to wszystko jeszcze przed użyciem!

Po aplikacji olejku na łechtaczce jego pełne działanie pojawia się po ok. 2 minutach i jest to połączenie uczucia grzania i mrowienia. Efekt rozgrzewający jest wyjątkowo przyjemny i mówiąc szczerze był to pierwszy raz gdzie po użyciu produktu rozgrzewającego nie musiałam biec od razu do łazienki, żeby się umyć. Mimo, że nie mam problemu z osiąganiem orgazmu łechtaczkowego to przyznaję, że olejek naprawdę go przyspiesza i ułatwia, a wszystko dzięki zwiększonemu przepływowi krwi i pobudzeniu zakończeń nerwowych. Dodatkowo można go używać także przy seksie oralnym więc jestem zdecydowanie na tak!

HandiPop żel 2w1 do masażu penisa i seksu oralnego

Największy plus to fakt, że jest jadalny i dzięki temu można szybko zmieniać formę zabawy.

HandiPop to kolekcja żeli do masażu penisa i seksu oralnego w różnych smakach. Zdecydowałam się na Cotton Candy, bo to dość rzadko spotykany smak w produktach intymnych. Spodobało mi się już samo opakowanie, kolorowe, przyjazne i z aplikatorem dzięki czemu nie trzeba za każdym razem odkręcać butelki lub ryzykować rozlania gdy zapomni się o zamknięciu. Zapach naprawdę przypomina watę cukrową, którą pamiętam jeszcze z czasów dzieciństwa na festynach. Konsystencja i kolor kojarzą mi się z syropem na gorączkę, który podawano mi gdy byłam mała, ale na szczęście smak jest zupełnie inny! Niestety nie jest on, jak dla mnie, podobny do smaku waty cukrowej, ale mimo wszystko śmiało mogę powiedzieć, że jest słodki i smaczny.

Bardzo dobrze się rozprowadza, nie klei się i już niewielka ilość nadaje dość duży poślizg. W trakcie użycia warto go kilka razy uzupełnić, ale i tak uważam, że jest całkiem wydajny. No i największy plus to oczywiście fakt, że jest jadalny i dzięki temu można szybko zmieniać formę zabawy.

Nip Zip balsam stymulujący do sutków

Nip Zip to balsam w sztyfcie, którym swoim wyglądem przypomina klasyczny balsam do ust, jednak jego główne przeznaczenie to sutki. Wybrałam połączenie truskawek i mięty i przyznaję, że zapach jest bardzo orzeźwiający, trochę kojarzy mi się z takim wąchadełkiem na zatkany nos, zapewne przez miętowy olejek w składzie. Jako, że balsam jest z naturalnych składników to najpierw użyłam go na ustach i przyznam, że efekt był bardzo mocny. Takie połączenie chłodzenie i lekkiego szczypania, w dodatku całkiem smacznego. Na sutkach efekt był podobny, choć z mniejszym natężeniem. Po kilkunastu minutach miałam wrażenie, że balsam przestał działać, ale pozytywne odczucia wróciły już po delikatnym dotknięciu. Nie przepadam za efektami chłodzącymi, ale przyznaję, że bawiłam się z nim całkiem dobrze. No i zdarzyło mi się podczas upałów posmarować sutki przed wyjściem z domu i cieszyć się chłodem pod bluzką choć przez chwilę! Polecam 🙂

G, How I Adore You krem stymulujący punkt G

To produkt, którego działania najbardziej byłam ciekawa.

G, How I Adore You czyli krem do stymulacji punktu G to produkt, którego działania najbardziej byłam ciekawa. Opakowanie jest duże (50 ml) i posiada wygodny aplikator. Sam krem dla mnie jest bardziej żelem o przyjemnym, delikatnym zapachu i gęstej konsystencji. 1-2 pompki kremu należy zaaplikować na punkt G i przejść „do działania”. Używałam kremu kilka razy i czasem czułam lekkie mrowienie, a czasem zupełnie nic, ale według producenta jest to zależne od cyklu i nawet jeśli nic nie czujemy to produkt i tak działa. L-arginina, korzeń Maca i guarana w składzie mają na celu zwiększenie przepływu krwi i lepszego pobudzenia. Oczywiście nic tu nie dzieje się samo, punkt G potrzebuje znacznej stymulacji i sporo czasu. Z użyciem tylko i wyłącznie swoich placów było przyjemnie, ale bez wielkiego O na końcu. Za to przy pomocy wibratora Svakom Amy faktycznie miałam wrażenie, że orgazm pojawił się szybciej niż zwykle, choć też nie za każdym razem. Mimo wszystko poznawanie swojego ciała daje dużo frajdy więc nie zamierzam rezygnować i na pewno jeszcze nie raz sięgnę po G, How I Adore You.

Sensuva zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. W pierwszej kolejności świetnym składem swoich produktów, które nadadzą się dla osób wrażliwych lub uczulonych na glicerynę. Po drugie swoim działaniem, miałam obawy, że naturalny skład będzie mniej skuteczny, a jest naprawdę dobrze, zwłaszcza w przypadku olejku ON. Na pewno w przyszłości sięgnę po inne produkty marki, zwłaszcza że bardzo ciekawią mnie ich lubrykanty. Firma jest młoda i wierzę, że z czasem rozwinie się jeszcze bardziej i dostarczy nam kolejne, świetne produkty.

Autorka: Natalia Trybus
Nazywam się Natalia Trybus i jestem edukatorką seksualną. Dla sklepu Secret Delivery tworzę cykl poradników „Wiedza o gadżetach”, w którym piszę o tym na co zwracać uwagę przy zakupie zabawek erotycznych oraz radzę, jak dobrać odpowiednie dla siebie produkty. Na blogu sklepu dzielę się z Wami także moimi recenzjami gadżetów. Moją misją jest przekazywanie wiedzy i pozytywnego podejścia do seksualności. Możecie mnie również znać z mojego kanału na YouTube „Pink Candy” poświęconego edukacji seksualnej, który prowadzę od 2015 roku.

Zobacz w sklepie

Może Cię zainteresować

Secret Delivery to sklep internetowy oferujący wysokiej jakości gadżety, zabawki, akcesoria i kosmetyki erotyczne dla kobiet, mężczyzn oraz par. Oferujemy ponad 70 marek wyłącznie renomowanych, wyselekcjonowanych producentów. Ponad 95% oferowanych produktów posiadamy w naszym magazynie w Gdańsku i wysyłamy je w ciągu 24 godzin (dni robocze), najczęściej tego samego dnia. Nasze paczki są w 100% dyskretne. Wszystkie zamówione w naszym sklepie produkty pakujemy w sztywny, trójwarstwowy, szary kartonik. Nie używamy kopert, które mogłyby zdradzić zawartość przesyłki. Na paczce nie widnieje logo, ani żadne dane sklepu, a nazwa firmy nadawczej jest inna niż nazwa sklepu, niezwiązana z branżą erotyczną. Oferujemy formy dostawy umożliwiające dyskretny odbiór przesyłki poza domem - odbiór w Paczkomacie, na poczcie lub na stacji paliw Orlen. Zebraliśmy już kilka tysięcy opinii zadowolonych klientów. W naszym sklepie znajdziesz liczne poradniki i recenzje ułatwiające wybór odpowiedniego produktu. Dostarczamy świetne jakościowo i piękne produkty, ale także rzetelną wiedzę o tym jak z nich korzystać. Inspirujemy oraz promujemy pozytywne podejście do seksualności wśród kobiet, mężczyzn i par.
Do góry