

Kiedy myślimy o masturbacji, to prawdopodobnie pojawia nam się w głowie myśl o aktywności seksualnej, którą będziemy robić samodzielnie. I tak często bywa, że masturbacja to bardzo intymna i prywatna część naszego życia seksualnego.
W dziale „Seksualność” znajdziesz teksty z naszych edukacyjnych cykli blogowych: „Okiem Seksuologa” oraz „Seks porady dla par”. Dzięki napisanym przystępnym językiem artykułom autorstwa specjalistek: psycholożek, seksuolożek i edukatorek seksualnych popularyzujemy wiedzę o seksualności i związkach, odpowiadając na często spotykane pytania, wątpliwości i dylematy.
Kiedy myślimy o masturbacji, to prawdopodobnie pojawia nam się w głowie myśl o aktywności seksualnej, którą będziemy robić samodzielnie. I tak często bywa, że masturbacja to bardzo intymna i prywatna część naszego życia seksualnego.
Muszę się do czegoś przyznać – nie lubię określenia „gra wstępna”. To sugeruje, że pewne aktywności są mniej ważne od innych, są jedynie wstępem do czegoś właściwego, oczekiwanego.
Orgazm jest zjawiskiem na tyle różnorodnym, że niezwykle trudno jest go zdefiniować. Najprościej można go opisać jako nagłe, niekontrolowane uwolnienie napięcia seksualnego. Pewne jest jednak to, że jest tym, co dzieje się w naszej głowie, a nie w naszych narządach.
“Z moim pożądaniem jest chyba coś nie tak”, “partner ma do mnie żal, że to on musi wychodzić z inicjatywą”, “lubię seks, ale rzadko mam na niego ochotę sama z siebie” – to zdania, które często padają w trakcie konsultacji.
Mimo, że połowa populacji świata ma okres, jest to temat, który wciąż podlega stygmatyzacji, stanowi tabu, mało się o nim mówi w przestrzeni publicznej, a krew okresowa budzi obrzydzenie i przerażenie. Z tego powodu i seks podczas okresu budzi dużo emocji.
Trudności z osiągnięciem lub utrzymaniem erekcji są problemem, który wywołuje u osoby ich doświadczającej panikę. Nieraz zdarzyło mi się odpowiadać na wiadomości przerażonych mężczyzn, którym pierwszy raz przytrafiła się niemożność osiągnięcia wzwodu.
Trudności z osiągnięciem orgazmu są drugim problemem, zaraz po braku ochoty na seks, z którym kobiety zgłaszają się do mnie na konsultacje. “Nigdy nie miałam orgazmu”, “mam orgazmy łechtaczkowe, ale nie pochwowe, coś chyba jest ze mną nie tak”
Filmy pornograficzne i erotyczne, telewizja, czasopisma przedstawiają perfekcyjne zbliżenie jako akt spontaniczny, wiążący się z silnym nagłym podnieceniem, niemal natychmiastową penetracją, ale też osiąganymi w krótkim czasie nieziemskimi orgazmami. Przekonanie, że seks właśnie tak wygląda sprawia, że podpatrzone techniki i schematy pragniemy odtworzyć w rzeczywistości.
Penis, a dokładnie jego główka, jest najbardziej erogennym obszarem męskiego ciała. Mimo przyjemności, jaką niesie jego stymulacja, nierzadko bywa też powodem wielu zmartwień i kompleksów. Najczęściej dotyczą one jego wielkości, wyglądu i sprawności. Każdy penis jest jednak inny – jedne są grube, drugie krótkie, jeszcze inne długie i cienkie.
Czy wiecie, że jest taki narząd, który został stworzony wyłącznie do tego, aby dostarczać przyjemności? Wyposażony jest on w ponad osiem tysięcy końcówek nerwowych, ale to nie wszystko. Współdziała także z piętnastoma tysiącami końcówek ulokowanych na całym obszarze miednicy.
O męskiej seksualności wciąż mówi się za mało, co powoduje, że wiedzę na jej temat bardzo często czerpiemy ze stereotypów jakie krążą na jej temat. Jak to jednak ze stereotypami i mitami bywa – potrafią być one szkodliwe, gdyż wywołują presję związaną z nierealnymi oczekiwaniami czy powinnościami, jakie kieruje się w stronę mężczyzn.
W naszym społeczeństwie krytykowanie własnego ciała jest niesłychanie powszechne. Dzieje się tak, ponieważ gonimy za ideałem piękna, który nie jest możliwy do osiągnięcia, gdyż został wykreowany przez komputerowe programy.