Sensuva wegańskie kosmetyki erotyczne pełne naturalnych składników | Recenzja

Autorka:
16.11.2017 · Czas czytania: 4 min
sensuva handi pop zel do masazu penisa i seksu oralnego sensuva handi pop zel do masazu penisa i seksu oralnego 1b żel 2w1 do masażu penisa i seksu oralnego HandiPop
Sensuva jest amerykańską i bardzo młodą marką, której produkty możemy już kupić w Polsce. W ofercie znajdziemy zarówno lubrykanty, olejki i żele do masażu, kosmetyki do seksu oralnego oraz analnego, a także różnorodne żele stymulujące do łechtaczki czy sutków.

Ciekawa jest sama historia powstania marki Sensuva, otóż jej założyciel Ron Anderson przerażony sztucznym składem produktów intymnych, poświęcił lata na opracowanie jak najlepszych mieszanek naturalnych składników i tak narodziła się Sensuva, której produkty są bezpieczne dla ciała, naturalne, wegańskie i nietestowane na zwierzętach.

olejek do łechtaczki ON Oil

olejek do łechtaczki ON Oil

Jako, że zetknęłam się z marką po raz pierwszy to sporo czasu zajęło mi zdecydowanie się na to co chciałabym przetestować. Po długim namyśle, i kilkukrotnej zmianie zdania, zdecydowałam się na cztery, zupełnie różne produkty: stymulujący olejek do łechtaczki – ON Oil, żel do masażu penisa i seksu oralnego – HandiPop, balsam stymulujący do sutków – Nip Zip i krem do stymulacji punktu G – G, How I Adore You.

Olejek ON Oil dostępny jest w trzech wersjach: łagodnej, umiarkowanej i intensywnej. Uznałam, że zaszaleję i od razu wybiorę najmocniejszą opcję – Ultra, która, jak informuje producent, jest o 25% mocniejsza od umiarkowanej. Opakowanie skrywa w środku maleńką buteleczkę, jednak biorąc pod uwagę, że aplikujemy jedynie 1-2 krople na łechtaczkę to jest to ilość, która spokojnie wystarczy na wiele użyć. To, co mnie absolutnie urzekło po otwarciu to zapach, ponieważ olejek pachnie świętami! Wszystko za sprawą cynamonu, który jest w składzie, a wiadomo, że jak cynamon to pierniki, a jak pierniki to święta! I tak przeniosłam się myślami do choinki, świątecznych lampek i ciepłego koca, a to wszystko jeszcze przed użyciem!

To, co mnie absolutnie urzekło po otwarciu to zapach, ponieważ olejek pachnie świętami! Wszystko za sprawą cynamonu, który jest w składzie, a wiadomo, że jak cynamon to pierniki, a jak pierniki to święta!

Po aplikacji olejku ON Oil na łechtaczce jego pełne działanie pojawia się po ok. 2 minutach i jest to połączenie uczucia grzania i mrowienia. Efekt rozgrzewający jest wyjątkowo przyjemny i mówiąc szczerze był to pierwszy raz gdzie po użyciu produktu rozgrzewającego nie musiałam biec od razu do łazienki, żeby się umyć. Mimo, że nie mam problemu z osiąganiem orgazmu poprzez stymulację łechtaczki to przyznaję, że olejek naprawdę go przyspiesza i ułatwia, a wszystko dzięki zwiększonemu przepływowi krwi i pobudzeniu zakończeń nerwowych. Dodatkowo można go używać także przy seksie oralnym więc jestem zdecydowanie na tak!

balsam do sutków Nip Zip

balsam do sutków Nip Zip

HandiPop to kolekcja żeli do masażu penisa i seksu oralnego w różnych smakach. Zdecydowałam się na Cotton Candy, bo to dość rzadko spotykany smak w produktach intymnych. Spodobało mi się już samo opakowanie, kolorowe, przyjazne i z aplikatorem dzięki czemu nie trzeba za każdym razem odkręcać butelki lub ryzykować rozlania gdy zapomni się o zamknięciu. Zapach naprawdę przypomina watę cukrową, którą pamiętam jeszcze z czasów dzieciństwa na festynach. Konsystencja i kolor kojarzą mi się z syropem na gorączkę, który podawano mi gdy byłam mała, ale na szczęście smak jest zupełnie inny! Niestety nie jest on, jak dla mnie, podobny do smaku waty cukrowej, ale mimo wszystko śmiało mogę powiedzieć, że jest słodki i smaczny.

Bardzo dobrze się rozprowadza, nie klei się i już niewielka ilość nadaje dość duży poślizg. W trakcie użycia warto go kilka razy uzupełnić, ale i tak uważam, że jest całkiem wydajny. No i największy plus to oczywiście fakt, że jest smakowy i dzięki temu można szybko zmieniać formę zabawy.

Nip Zip to balsam w sztyfcie, którym swoim wyglądem przypomina klasyczny balsam do ust, jednak jego główne przeznaczenie to sutki. Wybrałam połączenie truskawek i mięty i przyznaję, że zapach jest bardzo orzeźwiający, trochę kojarzy mi się z takim wąchadełkiem na zatkany nos, zapewne przez miętowy olejek w składzie. Jako, że balsam jest z naturalnych składników to najpierw użyłam go na ustach i przyznam, że efekt był bardzo mocny. Takie połączenie chłodzenie i lekkiego szczypania, w dodatku całkiem smacznego. Na sutkach efekt był podobny, choć z mniejszym natężeniem. Po kilkunastu minutach miałam wrażenie, że balsam przestał działać, ale pozytywne odczucia wróciły już po delikatnym dotknięciu. Nie przepadam za efektami chłodzącymi, ale przyznaję, że bawiłam się z nim całkiem dobrze. No i zdarzyło mi się podczas upałów posmarować sutki przed wyjściem z domu i cieszyć się chłodem pod bluzką choć przez chwilę! Polecam 🙂

G, How I Adore You czyli krem do stymulacji punktu G to produkt, którego działania najbardziej byłam ciekawa. Opakowanie jest duże (50 ml) i posiada wygodny aplikator. Sam krem dla mnie jest bardziej żelem o przyjemnym, delikatnym zapachu i gęstej konsystencji. 1-2 pompki kremu należy zaaplikować na punkt G i przejść „do działania”. Używałam kremu kilka razy i czasem czułam lekkie mrowienie, a czasem zupełnie nic, ale według producenta jest to zależne od cyklu i nawet jeśli nic nie czujemy to produkt i tak działa. L-arginina, korzeń Maca i guarana w składzie mają na celu zwiększenie przepływu krwi i lepszego pobudzenia. Oczywiście nic tu nie dzieje się samo, punkt G potrzebuje znacznej stymulacji i sporo czasu. Z użyciem tylko i wyłącznie swoich placów było przyjemnie, ale bez wielkiego O na końcu. Za to przy pomocy wibratora Svakom Amy (zobacz recenzję) faktycznie miałam wrażenie, że orgazm pojawił się szybciej niż zwykle, choć też nie za każdym razem. Mimo wszystko poznawanie swojego ciała daje dużo frajdy więc nie zamierzam rezygnować i na pewno jeszcze nie raz sięgnę po G, How I Adore You.

Sensuva zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. W pierwszej kolejności świetnym składem swoich produktów, które nadadzą się dla osób wrażliwych lub uczulonych na glicerynę. Po drugie swoim działaniem, miałam obawy, że naturalny skład będzie mniej skuteczny, a jest naprawdę dobrze, zwłaszcza w przypadku olejku ON Oil. Na pewno w przyszłości sięgnę po inne produkty marki, zwłaszcza że bardzo ciekawią mnie ich lubrykanty. Firma jest młoda i wierzę, że z czasem rozwinie się jeszcze bardziej i dostarczy nam kolejne, świetne produkty.

O autorce:

Natalia Trybus

Nazywam się Natalia Trybus i jestem edukatorką seksualną. Dla sklepu Secret Delivery tworzę cykl poradników „Wiedza o gadżetach”, w którym piszę o tym na co zwracać uwagę przy zakupie zabawek erotycznych oraz radzę, jak dobrać odpowiednie dla siebie produkty. Na blogu sklepu dzielę się z Wami także moimi recenzjami gadżetów. Moją misją jest przekazywanie wiedzy i pozytywnego podejścia do seksualności. Możecie mnie również znać z mojego kanału na YouTube „Pink Candy” poświęconego edukacji seksualnej, który prowadzę od 2015 roku.

Proponowane artykuły

Żel do łechtaczki Sensuva ON – oszałamiający zapach i nowe doznania | Recenzja

Żel do łechtaczki Sensuva ON – oszałamiający zapach i nowe doznania | Recenzja

Autorka:
07.01.2019 · Czas czytania: 3 min

Sensuva to amerykańska marka kosmetyków erotycznych opartych na naturalnych składnikach. Na swojej stronie jej przedstawiciele piszą, że mają na celu “pomóc mężczyznom i kobietom żyć zdrowiej i bardziej namiętnie”. Z mojej strony to zdanie wygląda na nieinkluzywne wobec osób, które nie identyfikują się z żadną z tych dwóch płci.

Czytaj więcej