Obsessive kostium kociaka, czyli komplet bielizny z zabawnymi dodatkami | Recenzja

Autorka:
07.01.2019 · Czas czytania: 4 min
obsessive kostium kociaka 1 obsessive kostium kociaka 1b
Jednym z moich ulubionych elementów stosunku z partnerem, jest przygotowywanie się do niego. Tworzenie nastroju świeczkami, muzyką, robienie makijażu i oczywiście zakładanie seksownej bielizny. A do niej mam naprawdę dużą słabość. Wręcz mogę stwierdzić, że ją kolekcjonuję.

Wychodzę z założenia, że dzięki dobrze dobranemu pod nasze upodobania kompletowi, jesteśmy w stanie poczuć się o wiele pewniej w łóżku. I to w tak prosty sposób! Podkreślamy to co chcemy uwydatnić oraz zakrywamy to co ma być ukryte… a przynajmniej na początku gry wstępnej. A także wcielamy się w role i dzięki temu motywujemy się do próbowania nowości.

Bielizna, którą najczęściej wybierałam, była albo koronkowa i elegancka, albo wyrwana prosto z filmu porno dla mężczyzn, którzy marzyli o tym by być zdominowanymi – czyli czarna i lateksowa. Ale nie od dziś wiadomo, że sfera erotyczna jest tym ciekawsza im więcej nowych rzeczy postanawiamy zrobić i czasami jest to związane z wyjściem z naszej strefy komfortu. Nawet jeśli są to tylko małe kroczki. I to był mój nowy cel. Oczywiście bardzo nieśpieszny, nie chciałam rzucać się od razu na głęboką wodę. A marka Obsessive ponownie mi to umożliwiła, tym razem dzięki swojej linii Fun. Więc z uśmiechem, widząc wdzięczne przebranie powiedziałam „Tak, chcę Cię mieć”. W ten sposób weszłam w posiadanie mojego pierwszego, subtelnego kostiumu kociaka.

obsessive kostium kociaka 2Bielizna przychodzi w ozdobnym pudełeczku. Na pierwszym planie od razu widać dokładnie co czeka nas w środku. Na boku znajdziemy rozmiar jaki otrzymaliśmy, więc warto to sprawdzić na samym początku. Po zsunięciu obwoluty zostaje nam biały kartonik z kokieteryjną informacją „Open at your own risk”. Jeśli chcemy komuś zrobić prezent-niespodziankę (nawet jeśli chodzi o zawartość) to właśnie w takiej formie idealnie nada się do owinięcia w papier. Raz tak zrobiłam i mogę to polecić. Efekt zaskoczenia murowany!

W środku czeka już na nas piękna bielizna. W tym przypadku jest to sześcioczęściowy kostium. Tak, dokładnie! Tyle elementów znajdziemy w przebraniu kociaka. Ale najlepsze dopiero przed nami.

Mamy dwa dostępne rozmiary: S/M i L/XL. Kostium jest zrobiony z delikatnej, prześwitującej siateczki. Dodatkowym ciekawym urozmaiceniem, są dziurki zrobione w materiale. Natomiast nie wpływa to w żaden negatywny sposób na jego trwałość. Każdy otworek jest starannie obszyty, co niweluje możliwość poprucia. Oczywiście, nie byłabym sobą gdybym nie naciągnęła bielizny w rękach, żeby upewnić się, że można ją szarpać dowoli. Mój wniosek jest następujący: zdecydowanie jest gotowa na długie noce. Wraz z szarpaniem i skakaniem po łóżku, co rekomenduję – fajna zabawa!

obsessive kostium kociaka 3W komplecie – jak na prawdziwego kociaka przystało – mamy uszy, ale również ogonek. I tu jest coś co całkowicie przekonało mnie do tego zestawu. Ogonek się odpina! Co to oznacza? Już tłumaczę. Jeśli chce się spróbować czegoś nowego, a jednocześnie nie jest się przekonanym, czy faktycznie to się nam spodoba, to będzie strzał w dziesiątkę. Bo jeśli nawet urocze elementy nie przypadną nam do gustu – wystarczy je odpiąć i odłożyć na bok. I nadal zostaje nam kompletna seksowna bielizna.

Ale wracając do własnych doświadczeń. Wybrałam dla siebie rozmiar S/M. Jednak wiązała się z tym pewna obawa przed nieestetycznie marszczącym się materiałem na piersiach. O ile o odpowiedni wymiar w biodrach się nie martwiłam, to już swój biust określiłabym jako 75A. Czyli dość niewielki. A łamane rozmiary – nawet te mniejsze – potrafiły mieć miseczkę pasującą na piersi, które określiłabym mianem „średnie plus”.

Niesamowicie ucieszyłam się, gdy po założeniu całego kompletu, okazało się, że górna, koronkowa część biustonosza pięknie przylega do ciała – pasował idealnie! Ale dziewczyny z większym biustem również mogą odetchnąć z ulgą! Stanik został tak zaprojektowany by zapas siateczki, układał się zakładkowo w jego dolnej części (co nie wygląda jak nadmiar materiału, z początku nawet nie zwróciłam na to uwagi). Więc myślę, że spokojnie do miseczki C można sięgać po rozmiar S/M.

obsessive kostium kociaka 4Do tego kostium jest bardzo łatwy do założenia. (Chyba, że tak jak ja, próbujesz przypiąć paski do pończoch, gdy masz na sobie te samonośne – wtedy to zajmuje więcej czasu). Oraz niezobowiązujący. W momencie zakładania np. lateksu, masz być dominą. A na to, powiedzmy sobie szczerze, trzeba mieć nastrój. To rola do której nierzadko musisz się długo przygotowywać i spędzić co najmniej dwadzieścia minut w łazience, zapinając wszystkie klamerki i ściskając gorset.

W tym stroju jesteś kotkiem, który może być uroczy, do głaskania, przytulania, a za chwilę możesz pokazać pazurki. Chcesz być figlarna? Droga wolna! To również pasuje do przebrania. Można go zabrać ze sobą w podróż, bo nie zajmuje wiele miejsca. Materiał jest miękki, elastyczny, a zakładanie go to kwestia trzech minut. Więc możesz w niego wskoczyć w każdym momencie!

Zestaw zawiera także choker, który tak jak ogonek jest zapinany przy pomocy małych gumeczek i perełek. Motyw perły jako ozdoby powtarza się na każdym elemencie bielizny. Dodaje to uroku kostiumowi jak i elegancji. I nie jest to przesadzone, kiczowate ani wrzucone bez pomysłu. Zrobione zostało to ze smakiem. Tak jak rękawiczki: wygodne, nie wrzynające się w palec i przede wszystkim stanowiące spójny element całości!

Pewnie zastanawiają Was minusy. To oczywiste, jeszcze nie stworzono niczego bez żadnych wad. Ale tej bieliźnie było naprawdę blisko. Jednym z utrudnień był choker – nie udało mi się go założyć, trzymając ręce za głową. Musiałam najpierw go obrócić, tak aby guziczki znalazły się od frontu. Wtedy zapiąć, i tu ważne – przytrzymać za perełki, i dopiero przekręcić do tyłu. W innym wypadku odpinał się. Natomiast noszenie i zdejmowanie go jest już bezproblemowe.

Kostium kociaka od Obsessive dał nam bardzo fajną możliwość rozpoczęcia przygody z przebierankami. Jest to strój jednocześnie nienachalny i uroczy.

obsessive kostium kociaka 5 obsessive kostium kociaka 5b

Drugi minus uwydatnia się przy mocno eksploatowanej pozycji misjonarskiej, bądź w momencie, gdy leżysz i ocierasz się plecami i pupą o łóżko. Wtedy na dziewięćdziesiąt procent podniesiesz się bez ogonka. W tym wypadku już partner musi go przypiąć, samej jest to bardzo ciężko zrobić (oczywiście bez zdejmowania bielizny). Z dobrych wieści – tylko w tych przypadkach zauważyłam ten problem. Poza tym trzyma się bez zarzutów, nawet można delikatnie za niego pociągnąć.

Kostium kociaka od Obsessive dał nam bardzo fajną możliwość rozpoczęcia przygody z przebierankami. Jest to strój jednocześnie nienachalny i uroczy. Pozwala również przygotować się do nowej roli i wycofać się jeśli nie jesteśmy pewne czy to coś dla nas. A to wszystko dzięki łatwemu założeniu bądź zdjęciu dwóch elementów.

Mi sprawił on wiele frajdy! I mogę go polecić. Tak jak zazwyczaj nie zakładam seksownej bielizny dwa razy – za bardzo lubię mieć powód do kupienia nowej – to tym razem się to zmieni. Jest ona niezwykle przyjemna, niezobowiązująca, i przede wszystkim jest opcją „dwa w jednym”! I chętnie skorzystam z tej możliwości. A Ty?

AKTUALIZACJA

Kostium kociaka Obsessive nie jest już dostępny w sprzedaży.

O autorce:

Karolina

Witajcie, z tej strony Karolina. Od zawsze pasjonował mnie temat relacji międzyludzkich, szczególnie pod względem tworzenia erotycznego napięcia. Promuję również zdrowe podejście do seksualności oraz bezwarunkową miłość i szacunek do własnego ciała, czym mam nadzieję was zarażać.

Proponowane artykuły