Tenga Flex masturbator ze skrętną obudową dla nowych doznań | Recenzja

Autor:
07.02.2018 · Czas czytania: 3 min
tenga flex masturbator 1 tenga flex masturbator 1b
Japońska estetyka odznacza się minimalizmem i dużą dbałością o szczegóły. I między innymi taka jest również Tenga – japońska firma produkująca gadżety erotyczne, która z dbałości o szczegóły swoich produktów uczyniła swój znak rozpoznawczy.

Najważniejsze jest jednak to, że poza estetyką produkty firmy Tenga mogą pochwalić się świetnym wykonaniem i przyjemnymi doznaniami podczas użycia. Mając to w głowie po raz kolejny z wielką przyjemnością sięgnąłem po ich nowy produkt – Tenga Flex w wersji Silky White.

Masturbator, który nie wygląda jak masturbator? Proszę bardzo! Tenga Flex wygląda absolutnie niewinnie i nie wiedząc do czego służy, ciężko byłoby się tego domyślić.

tenga flex masturbator 2Masturbator, który nie wygląda jak masturbator? Proszę bardzo! Tenga Flex wygląda absolutnie niewinnie i nie wiedząc do czego służy, ciężko byłoby się tego domyślić. Przyznam szczerze, że gdyby nie znajoma nazwa, to ja sam dopiero po rozpakowaniu i zdjęciu osłony skrywającej wejście, zrozumiałbym co i jak się z tym robi. Nie jest to na szczęście wcale skomplikowane, a instrukcja dołączona do zabawki ładnie wszystko pokazuje i wyjaśnia.

Spiralna, giętka obudowa skrywa rękaw z elastomeru, czyli bardzo przyjemnego w dotyku materiału, którego firma Tenga używa w swoich gadżetach dla panów. Rękaw posiada wewnątrz wypustki stymulujące penisa. Wejście do rękawa zabezpieczone jest nasadką z plastikowym pręcikiem, która służy do suszenia rękawa i pomaga w ponownym umieszczeniu go w obudowie. Na drugim końcu obudowy znajduje się otworek do regulacji ciśnienia w gadżecie podczas zabawy.

Spiralne rowki Tenga Flex, przyznam szczerze, prezentują się bardzo ładnie, lecz dopiero podczas zabawy odkryjemy ich prawdziwe przeznaczenie. Obudowa jest tak zaprojektowana by można ją było skręcać, co dostarcza podczas masturbacji dodatkowych wrażeń.

tenga flex masturbator 3Masturbator ten występuje w dwóch wersjach, czarnej Rocky Black i białej Silky White. Czarna posiada znacznie bardziej wyczuwalne wypustki w rękawie, biała natomiast jest pod tym względem delikatniejsza. Rękaw w wersji białej, który miałem przyjemność testować jest ciasny i dobrze wyprofilowany, a przy ruchach skrętnych daje bardzo przyjemne odczucia.

Tenga Flex, jak każdy inny masturbator przed użyciem należy odpowiednio nawilżyć. W opakowaniu producent dorzuca saszetkę żelu nawilżającego Hole Lotion Real, która jednak nie wystarczy na długo. Trzeba więc zawczasu zaopatrzyć się w dobry żel na bazie wody. Polecam Wam właśnie jedną z dużych wersji żelu Tenga Hole Lotion (zobacz recenzję), które recenzowałem wcześniej, bo spisują się naprawdę rewelacyjnie.

Zatkanie palcem otworu na końcu obudowy podczas zabawy sprawia, że gadżet mocno zasysa się na penisie. Skrętna obudowa przyjemnie stymuluje całą jego długość. Jednak palec z otworu może się łatwo zsunąć, a masturbator znów napełnić powietrzem i stawiać opór przy penetracji. Dlatego w gadżetach Tenga brakuje mi możliwości łatwego zatkania tego otworu, jakiejś zaślepki lub regulacji jak we Fleshlightach (zobacz recenzję), by nie musieć stale uważać na palec.

Fantastycznie jest użyć Tenga Flex w parze, na przykład podczas gry wstępnej, bo potrafi nieźle rozgrzać atmosferę.

tenga flex masturbator 4Czyszczenie i pielęgnacja jak w innych tego typu gadżetach jest banalnie proste. Rękaw łatwo wyjąć z obudowy. Po użyciu należy wywrócić go na drugą stronę i umyć pod bieżącą wodą. Do tego celu polecam preparaty do czyszczenia tego typu zabawek, bo macie wtedy pewność, że chemia czyszcząca nie zniszczy materiału. Po umyciu zostawcie go do wyschnięcia.

Jako, że w testowaniu męskich masturbatorów mam już jako takie obycie, to mogę Wam szczerze polecić Tengę Flex Silky White, który jest masturbatorem idealnym do delikatnej i niespiesznej stymulacji. Skrętna obudowa przynosi nowy rodzaj doznań. Ponadto jest świetnie wykonany, nieduży i poręczny, a to jak dla mnie same plusy. Fantastycznie użyć go w parze, na przykład podczas gry wstępnej, bo potrafi nieźle rozgrzać atmosferę 😉

O autorze:

Kuba

Jestem Kuba. Uwielbiam pisać i pisaniem inspirować ludzi. Od kilku lat prowadzę swojego bloga. W wolnych chwilach zajmuję się też testowaniem męskich gadżetów czym dzielę się z Wami na blogu sklepu Secret Delivery.

Proponowane artykuły