We-Vibe Sync 2 wibrator dla par – by penetracja była jeszcze przyjemniejsza

Avatar photo
Autorka:
12.12.2023 · Czas czytania: 3 min

Jestem jedną z tych kobiet, które bardzo rzadko/wcale nie doświadczają orgazmu podczas samej penetracji. Po prostu nie i koniec. Nie jestem w tym osamotniona, ponieważ większość kobiet i osób z pochwą potrzebuje dodatkowej/innej stymulacji do jego osiągnięcia. I to jest ok, anatomia, tak jesteśmy zbudowane. Fajnie byłoby mieć jednak obie dłonie wolne podczas seksu, dlatego kolejny wibrator dla par zagościł w mojej kolekcji.

Dlaczego akurat We-Vibe?

Tym razem wybór padł na We-Vibe Sync 2 z trzech powodów – ciekawość, kształt i wygoda użytkowania. Jest to kolejna  wersja wibratora dla par stworzonego przez We-Vibe – lidera w tej kategorii gadżetów erotycznych. Osławiona Sona od LELO sprawdziła mi się idealnie, więc z podobnym podejściem podeszłam do 2 generacji jednego z najpopularniejszych wibratorów dla par.

Kształt – zdecydowanie cieńszy i smuklejszy od testowanego już przeze mnie Double Joy od Satisfyer. Dodatkowym plusem jest możliwość sterowania pilotem lub aplikacją mobilną (bezpłatna We-Vibe), co odejmuje problematyczność prób wymacania na ślepo przycisków podczas seksu. Trzy plusy, zero minusów?

Jakość widoczna od otwarcia opakowania

W estetycznym i eleganckim kartonowym opakowaniu oprócz masażera znajduje się ładowarka USB, wspomniany pilot, lniany woreczek, próbka lubrykantu na bazie wody od Pjur i oczywiście wszelkie instrukcje obsługi. Woreczek jest jak najbardziej na plus, kiedy nie chcemy przechowywać gadżetów w pudełkach ze względu chociażby na brak miejsca. Po otwarciu opakowania czuć i widać jakość zakupionego za niemałe pieniądze gadżetu. Design wibratora od We-Vibe zasługuje na docenienie.

Elastyczny, wodoodporny, o dużych możliwościach

Niewielki We-Vibe Sync 2 jest starannie wykonany z przyjemnego w dotyku silikonu. Sam wibrator posiada giętkie punkty, by ładnie dopasować się do anatomii ciała. Jest wodoodporny i łatwy w czyszczeniu. Na duży plus zasługuje cieniutkie połączenie części łechtaczkowej i dopochwowej, która umożliwia wygodne korzystanie z gadżetu bez obaw, że będzie problem z umieszczeniem penisa w pochwie. Zarówno część łechtaczkowa, jak i dopochwowa posiada po wewnętrznej stronie wypustki do dodatkowej stymulacji podczas wibracji. Wibracji do wyboru mamy 10 (o różnej sile i natężeniu), ale aplikacja umożliwia tworzenie nowych trybów – sky is the limit. I to dosłownie, bo dzięki aplikacji możemy zdalnie sterować wibratorem, gdziekolwiek jesteśmy.

Na duży plus zasługuje cieniutkie połączenie części łechtaczkowej i dopochwowej, która umożliwia wygodne korzystanie z gadżetu bez obaw, że będzie problem z umieszczeniem penisa w pochwie.

Wygodne dopasowanie do ciała

Pierwsze razy z każdym gadżetem zaczynają się od nauczenia się dopasowywania go do ciała w poszukiwaniu najprzyjemniejszego ułożenia, w tym przypadku wibrator – łechtaczka. W tym leży cały klucz do sukcesu.

Po odpowiednim ułożeniu wibracje na łechtaczce są dobrze wyczuwalne. Wsuwając wibrator można, ale nie trzeba, wspomóc się lubrykantem na bazie wody ze względu na niewielki i smukły rozmiar części dopochwowej.

Sync 2 wygodnie dopasowuje się do ciała i nie wysuwa się podczas penetracji. Dzięki cienkiemu połączeniu obu wibrujących części nie ma też problemu ze wsunięciem penisa do pochwy. Wibracje są dobrze wyczuwalne dla obu stron, więc penis jest również dodatkowo stymulowany. 

Różne opcje sterowania

Wygodne sterowanie zapewnia niewielki pilot lub aplikacja – tutaj w zależności od preferencji. Osobiście łatwiej było skupić się na czerpaniu przyjemności i łatwiej było mi korzystać z pilota. Różnorodność i możliwość tworzenia własnych trybów wibracji sprawia, że można jeszcze bardziej spersonalizować We-Vibe Sync 2. Oczywiście trzeba się trochę pobawić i nauczyć korzystać z aplikacji We-Vibe (iOS lub Android do wyboru). 

Maksimum przyjemności, minimum wysiłku

Gadżety erotyczne towarzyszą mi podczas pieszczot, samomiłości i seksu od dobrych paru lat. Zdecydowanie moim faworytem są bezdotykowe masażery łechtaczki, jednak na drugie miejsce dzielnie wspięły się właśnie wibratory dla par. Dzięki nim można osiągnąć maksimum przyjemności (czytaj: orgazm podczas penetracji) przy minimalnym wysiłku. Jest to niezaprzeczalnie największy ich atut. We-Vibe Sync 2 oprócz wyglądu i jakości zapewnia swoim kształtem i możliwością dostosowania się do ciała wygodę podczas korzystania. Nic tylko korzystać.

Zaciekawiła Cię recenzja? Sprawdź dokładne informacje o wibratorze dla par Sync 2 w naszym sklepie.

Avatar photo

O autorce:

Patrycja

Hej wszystkim! Z tej strony Patrycja. Jestem feministką, sojuszniczką osób LGBT+, kompletną psiarą studiującą psychologię (a za niedługo i seksuologię) i w wolnych chwilach zajmującą się ogólnie mówiąc kreatywnymi rzeczami. Ważnymi obszarami, na które zwracam uwagę w życiu oraz mojej edukacji jest ciałoakceptacja i sekspozytywność. Obecnie pochłonięta jestem moją pracą magisterską dotyczącą osobowościowych wyznaczników siostrzeństwa - terminu, którego nawet nie doczekaliśmy_łyśmy się w polskich słownikach! Mam jeszcze wiele do zrobienia i jednym z tych moich “wielu rzeczy do zrobienia” jest właśnie współpraca tutaj i pisanie recenzji dla Was.