Secret Delivery

Masażer łechtaczki Mimi Soft od Je Joue – małe-wielkie O! Recenzja.

Masażer łechtaczki to świetny wybór na pierwszy gadżet, jeżeli nie chcemy inwestować od razu w wibrator albo dildo. Mimi Soft od Je Joue to mój drugi gadżet tego typu. Pierwszym był masażer Better Than Chocolate 2 od Nomi Tang i… czekoladą nadal się zajadam, a sam masażer niestety kurzy się w szufladzie. Czy Mimi podzieli jego los?

Masażer łechtaczki Mimi Soft od Je Joue

Mimi Soft od Je Joue – przychodzi zapakowana w ciemnofioletowe pudełko, z miejscem w środku na sam zewnętrzny wibrator jak i gustownie zakrytą część na gwarancję, instrukcję i ładowarkę. W opisie było coś o dodanej szarfie na oczy… To już chyba nie w mojej serii produkcyjnej, bo nic takiego nie znalazłam, a przejrzałam całe pudełko.

Pierwsze zaskoczenie – właśnie ładowarka. To nie jest standardowy kabel z wtyczką, a magnesy, które przytyka się do przycisków. Oryginalne rozwiązanie. Zdecydowanie brakuje woreczka do przechowywania, a ciągłe otwieranie i zamykanie całego pudełeczka jest uciążliwe. To jest ten typ gadżetu, który po prostu chce się mieć pod szybko pod ręką. A trzymanie go ciągle poza pudełkiem naraża go na uszkodzenia i ubrudzenia.

Masażer łechtaczki Mimi Soft od Je Joue opakowanie

Borze szumiący, ale to maleństwo ma kopa! I przy tym jest naprawdę cichutkie.

Masażer jest mięciutki, czuć, że ma faktycznie grubą warstwę silikonu. Jest wodoodporny. Gadżet w pierwszej chwili nieintuicyjnie się włączą i musiałam zajrzeć do instrukcji. Odruchem jak przy innych gadżetach jest przytrzymanie dłużej środkowego przycisku funkcyjnego. A tutaj niespodzianka – włączanie to przyciśnięcie plusa, wyłączenie – minusa. Potem to już zupełnie nie przeszkadza, choć na pierwszą chwilę wywołał u mnie efekt „Hmmm”. Aha, jedna uwaga. Producent deklaruje, że włączenie i wyłączenie wymaga przytrzymania przycisków przez 3 sekundy. Guzik prawda, masażer włącza i wyłącza się natychmiast.

Kolejna kwestia – ładowanie. I kolejna rozbieżność z instrukcją. Zakończone ładowanie ma sygnalizować stale świecące się światełko. Takiej opcji ten masażer nie ma – światełko miga cały czas – dwa krótkie mignięcia i jedno dłuższe. Nieważne, czy ładowałam godzinę, czy trzy. Tak więc w ogólnym rozrachunku – nie mam pojęcia, jak rozpoznać, czy gadżet jest już w pełni naładowany.

Ale, ale… to są detale i można się nimi w ogóle nie przejmować, jeżeli w praktyce Mimi Soft się sprawdza. A sprawdza się? Zacznijmy od jednej wady – przyciski są malutkie i przy używaniu zdarzyło mi się zamiast zwiększyć intensywność, przełączyć w kolejny tryb. Ale z czasem było już łatwiej.

A tak poza tym… Borze szumiący, ale to maleństwo ma kopa! I przy tym jest naprawdę, naprawdę cichutkie. Oczywiście – na największej intensywności już mniej, ale te niższe – spokój i zero stresu, że ktoś za ścianą zacznie się zastanawiać, co tak buczy. Jedyne, co mi się nie podobało w dźwięku, to jakiś taki rodzaj… podwójnych wibracji? Tak, jakby sam silniczek dodatkowo wydawał dźwięk i tworzy się przez to pewien dysonans w postaci wibracji wynikającej z trybu do masażu i tego buczenia w tle od samego silniczka, najlepiej zauważalny, kiedy naprawdę dookoła w domu panuje cisza. Jednak znów – do przyzwyczajenia z czasem.

Masażer łechtaczki Mimi Soft od Je Joue

Mimi Soft ląduje w moim top 3 gadżetów, które obecnie posiadam.

Same wibracje są głębokie, z 5 intensywnościami, które w każdej wersji dają niesamowitego kopa. Tryby są standardowe, ułożone w sposób przemyślany, intuicyjny. Ten masażer nadaje się idealnie do długich zabaw w pojedynkę, do gry wstępnej z partnerem czy do krótkich, szybkich numerków samej ze sobą.

I nie będę ukrywać – ląduje w moim top 3 gadżetów, które obecnie posiadam. Dla mnie wibracją są idealne, moje ciało ten rodzaj uwielbia. I bardzo podoba mi się, że wibracja nie koncentruje się głównie przy miękkim czubku masażera, a rozchodzi się równomiernie po całości jajeczka.

Rozczarowanie przychodzi tylko wtedy, kiedy padnie akumulator. Bo pada bez ostrzeżenia i totalnie do zera. Denerwuje mnie to, bo w moim ulubionym wibratorze zostaje jeszcze jakaś rezerwa – wyłącza się, ale jeszcze można go włączyć i dokończyć pieszczoty. Jeżeli z Mimi było blisko i się wyłączy – masz pecha, bo potem już ani drgnie.

Mimo wszystko jednak jestem pozytywnie zaskoczona i masażery łechtaczki zyskały wiele w moich oczach po poprzedniej nieudanej próbie. To maleństwo ma siłę porównywalną z niejednym porządnym wibratorem, a owalny kształt pozwala nie tylko na masaż zewnętrznych części ciała, ale też ta subtelną penetrację pochwy, a jak wiadomo, właśnie u wejścia mamy najwięcej zakończeń nerwowych. Efekt pozytywnego, wielkiego O! niemalże gwarantowany.

Podsumowanie:
Niesamowita moc zamknięta w takim małym, niepozornym jajeczku! Cierpi na tym akumulator, który wytrzymuje ok. godzinę w ciągłej pracy, czyli o połowę mniej niż deklaruje producent, ale to pobudzająca i orgazmowa mini-bomba. Pod wrażeniem mocy był nawet mój narzeczony. W ciągu dwóch tygodni testowania ładowałam masażer chyba ze trzy razy. Głębokie wibracje i różne tryby dają gwarancję, że każdy znajdzie coś dla siebie. Możliwy do używania w każdych warunkach, wodoodporny, cichutki… Bardzo się polubiliśmy przez okres testowania i nadal będziemy się lubić.

Główne zalety:
– mocne, zróżnicowane wibracje,
– cicha praca.

Główne wady:
– słaby akumulator,
– brak woreczka do luźnego przechowywania.

Autorka recenzji: Georgia
Chętnie propaguję pozytywne podejście do seksualności. Wynika ono po części także z wygranej walki z pochwicą, ponieważ w jej trakcie odczułam, że seks-tabu to nadal aktualny problem w społeczeństwie. Prywatnie jestem entuzjastką muzyki, gitary basowej, a z wykształcenia germanistką.

Zobacz w sklepie

Może Cię zainteresować

Secret Delivery to sklep internetowy oferujący wysokiej jakości gadżety, zabawki, akcesoria i kosmetyki erotyczne dla kobiet, mężczyzn oraz par. Oferujemy ponad 70 marek wyłącznie renomowanych, wyselekcjonowanych producentów. Ponad 95% oferowanych produktów posiadamy w naszym magazynie w Gdańsku i wysyłamy je w ciągu 24 godzin (dni robocze), najczęściej tego samego dnia. Nasze paczki są w 100% dyskretne. Wszystkie zamówione w naszym sklepie produkty pakujemy w sztywny, trójwarstwowy, szary kartonik. Nie używamy kopert, które mogłyby zdradzić zawartość przesyłki. Na paczce nie widnieje logo, ani żadne dane sklepu, a nazwa firmy nadawczej jest inna niż nazwa sklepu, niezwiązana z branżą erotyczną. Oferujemy formy dostawy umożliwiające dyskretny odbiór przesyłki poza domem - odbiór w Paczkomacie, na poczcie lub na stacji paliw Orlen. Zebraliśmy już kilka tysięcy opinii zadowolonych klientów. W naszym sklepie znajdziesz liczne poradniki i recenzje ułatwiające wybór odpowiedniego produktu. Dostarczamy świetne jakościowo i piękne produkty, ale także rzetelną wiedzę o tym jak z nich korzystać. Inspirujemy oraz promujemy pozytywne podejście do seksualności wśród kobiet, mężczyzn i par.
Do góry