Mindfulness w seksie, czyli czym jest uważność, jak się jej nauczyć oraz jakie korzyści niesie?

Autorka:
19.05.2021 · Czas czytania: 4 min
mindfulness w seksie 1 mindfulness w seksie 1b
Ostatnio jedna z moich obserwatorek na Instagramie zadała mi pytanie „Jak skupić się podczas seksu? Przez to, że moje myśli uciekają w różnych kierunkach wiem, że mogę zapomnieć o orgazmie. Czy są jakieś sposoby, aby to zmienić?”. Bycie uważnym rzeczywiście może ułatwić przeżycie orgazmu. Ale nie tylko! Praktykowanie uważności, a więc mindfulness, może mieć wpływ na całość naszych seksualnych doświadczeń.

Mindfulness. Z czym to się je?

Wiele osób zniechęca się do czytania artykułów na temat mindfulness, ponieważ kojarzy im się on z praktyką zarezerwowaną dla buddyjskich mnichów. Z tego powodu tak naprawdę nigdy nie poznają definicji uważności, a tym bardziej praktycznych wskazówek, które mogliby włączyć w swoją codzienność.

Warto wiedzieć, że mindfulness jest koncepcją, która mówi o celowym stawaniu się świadomym chwili obecnej, zwracając dużą uwagę na własne uczucia, myśli i to, co odbieramy za pomocą zmysłów – z jednoczesnym zachowaniem postawy otwartości, nieoceniania i zaciekawienia. Jej praktyka nie musi wcale polegać na siedzeniu ze skrzyżowanymi nogami, medytowaniu i „niemyśleniu” – wręcz przeciwnie. W mindfulness chodzi bowiem o to, aby nie unikać myśli i emocji, a dopuszczać je do siebie i akceptować takimi, jakie są. Uważna obecność może ponadto mieć miejsce w trakcie codziennych, zorientowanych na realizację zadania czynności. Wiele osób obawia się także, że mindfulness ma coś wspólnego z religią. Nie jest to prawda. Mindfulness to metoda pracy z własnym umysłem dostępna dla każdego, lecz wymagająca praktyki.

Mindfulness a seks

Warto zainteresować się uważnością, ponieważ może ona znacznie poprawić jakość naszego życia seksualnego. Zapewne zdarzyło się nam w czasie seksu myśleć o czymś zupełnie innym niż to, czego w danej chwili doświadczamy („czy powinnam przyjąć tę pracę?”, „co zrobić jutro na obiad?”, „czy klient mi zapłaci?”). Skupianie się na negatywnych przekonaniach („seks jest brudny”) czy zamartwianie się („czy tym razem się uda?”, „czy on zauważy, że mam nieogolone nogi?”, „czy mój penis jest wystarczająco duży?”)  sprawiają, że możemy odczuwać trudne emocje, a to może mieć wpływ na nasze ciało i jego reakcje (np. trudności w uzyskaniu erekcji, trudności w doświadczeniu orgazmu).

Dzięki uważności możemy bardziej cieszyć się seksem, ponieważ w pełni się w niego angażujemy – całym naszym ciałem, umysłem i zmysłami.

mindfulness w seksie 2Praktykowanie uważności pozwala przyglądać się pojawiającym się myślom, ale jednocześnie ich nie oceniać i nie skupiać się na nich. Dzięki temu możemy bardziej cieszyć się seksem, ponieważ w pełni się w niego angażujemy – całym naszym ciałem, umysłem i zmysłami. Uważność może więc nie tylko spotęgować doświadczoną przyjemność (poprzez skupienie się na niej i podążanie za nią), ale także pomóc nam być bardziej świadomymi reakcji swojego ciała (oznak podniecenia i zdolności do jego przeżywania) i ułatwić osiągniecie orgazmu (dzięki zaprzestaniu nadmiernemu koncentrowaniu się na nim). Może nam więc pomóc być bardziej w ciele, a także zwiększyć naszą zdolność do samowspółczucia, co pomaga zaakceptować nie tylko swoje ciało, ale i swoją seksualność.

Korzyścią płynącą z praktykowania uważności jest także obniżenie poziomu doświadczanego stresu i zwalczanie jego skutków. Warto bowiem wiedzieć, że stres i seks zazwyczaj nie idą ze sobą w parze – stres jest czynnikiem mogącym mieć negatywny wpływ na każdy etap reakcji seksualnej. Praktyka mindfulness może także złagodzić ból występujący w czasie seksu penetracyjnego, jak i zmniejszyć poziom doświadczanego lęku. Ponadto, uważna obecność może mieć wpływ na poprawę komunikacji i relacji z drugą osobą.

Jak być bardziej uważnym?

Skoro znamy już korzyści płynące z praktyki uważności, pojawia się pytanie: jak się jej nauczyć? Przede wszystkim ważna jest regularność. Najprostszym sposobem wytworzenia nawyku uważności może być włączenie jej w nasze codzienne, rutynowe aktywności. Kiedy więc bierzemy prysznic poczujmy dotyk wody na naszej skórze, jej temperaturę. Zauważmy jak pachnie żel, którego używamy i jaką ma konsystencję. Po prostu bądźmy obecni, przyglądajmy się naszym myślom, ale ich nie oceniajmy. Pozwólmy im przypływać i odpływać. Nawet kilka minut regularnych ćwiczeń może znacznie poprawić nasze samopoczucie, a także pomóc nam rozwijać nawyk uważności. Jeśli chcielibyśmy zacząć praktykować mindfulness, warto to robić pod okiem certyfikowanego nauczyciela (np. pracującego metodą MBSR – redukcji stresu opartej na uważności, będącej 8-10 tygodniowym treningiem, którego skuteczność została potwierdzona empirycznie).

A jak być bardziej uważnym podczas seksu?

Tym, co zakotwicza nas w chwili obecnej jest oddech. Skupianie się na nim podczas seksu może nam pomóc być bardziej uważnymi. Kiedy więc zaczynamy się rozpraszać, zauważmy nasz oddech – zacznijmy być go świadomi. Warto wiedzieć, że powolny i głęboki oddech może mieć wpływ na intensywność doświadczanego orgazmu (wiąże się to z lepszym ukrwieniem narządów).

W momencie, w którym przestajemy być uczestnikami seksu, a zaczynamy obserwować go z zewnątrz (np. zbytnio skupiać się na pojawiających się myślach i emocjach, a także je oceniać), pomocne bywa zwrócenie uwagi na to, co/czego możemy:

  • dotknąć – np. zauważmy, jaka jest faktura pościeli, jaka jest temperatura skóry drugiej osoby, czy jest ona miękka czy szorstka, jakie to uczucie włożyć dłoń w jej włosy;
  • zobaczyć – np. zauważmy, czy druga osoba na nas patrzy, jak przeżywa przyjemność, jaka jest jej mimika; 
  • powąchać – np. zauważmy jak pachnie skóra drugiej osoby, jakie ma na sobie perfumy, jaki jest zapach otoczenia;
  • usłyszeć – np. zauważmy odgłosy, które wydaje druga osoba, a jakie wydajemy my sami, nasze ciała czy gadżety erotyczne, jaka muzyka leci w tle;
  • posmakować – np. zauważmy smak skóry, smak lubrykantu, smak miejsc intymnych.

Skierowanie uwagi na zmysłowe doznania może nam ponadto ułatwić ustalenie z samym sobą hasła, które przywołamy w myślach. Na przykład możemy do siebie powiedzieć „obecność”, „wróć”, „uważność”.

Innym rozwiązaniem jest umówienie się z drugą osobą na naprzemienne pieszczoty (np. jedna osoba pieści drugą przez kilka minut, a następnie role się odwracają). Takie ćwiczenie nie tylko ułatwia skupienie się na chwili obecnej i na własnej przyjemności (na tym, co jest przyjemne, jak tę przyjemność odczuwamy i gdzie). Może ono być także pomocne dla osób doświadczających pożądania responsywnego, u których najpierw reaguje ciało, a następnie głowa („To mi się podoba! Chcę tego więcej!).

WSKAZÓWKA

Dla niektórych osób wprowadzenie uważnej obecności w seks może być łatwiejsze, kiedy zaczną jej praktykę od sesji samomiłości. Nie starajmy się od razu być uważni przez cały czas trwania solo seksu i/lub seksu partnerowanego. Zacznijmy od metody małych kroków – np. od bycia tu i teraz przez przynajmniej 5 minut.

Regularność i praktyka

Nie zniechęcajmy się, jeśli za pierwszym razem wspomniane techniki nie zadziałają. Wytworzenie nawyku uważności wymaga czasu i regularnych ćwiczeń. Na początek zastanówmy się więc nad jedną czynnością, którą chcemy wykonywać bardziej uważnie i powtarzajmy daną medytację, aż stanie się ona automatyczna (np. uważne jedzenie śniadania czy picie kawy). I pamiętajmy, że uważna obecność nie polega na wyeliminowaniu pojawiających się myśli, a na podchodzeniu do nich z otwartością, zaciekawieniem i brakiem oceny. Dzięki temu nie tylko mamy szansę w pełniejszy sposób doświadczać seksualnej przyjemności, ale także zwiększyć poczucie szczęścia i czerpać korzyści płynące z uważności w innych obszarach życia.

Tekst: Joanna Niedziela
Ilustracja: Nikola Hahn

O autorce:

Joanna Niedziela

Nazywam się Joanna Niedziela i jestem psychologiem-seksuologiem. Dla sklepu Secret Delivery tworzę cykl artykułów „Okiem Seksuologa”. Moim celem jest zwiększanie świadomości i otwartości Polaków w sprawach seksu poprzez przekazywanie rzetelnej i aktualnej wiedzy oraz oswajanie tematów tabu. Prowadzę swojego bloga „Seksuolog bez tabu”. Współpracuję z Fundacją Trans-Fuzja. Jestem sojusznikiem osób LGBT+. Bliska jest mi idea pozytywnej seksualności.

Proponowane artykuły