Tenga Flip Zero futurystyczny masturbator z otwieraną obudową | Recenzja

Autor:
17.08.2018 · Czas czytania: 2 min
tenga flip zero masturbator 7 tenga flip zero masturbator 1b
To chyba już tradycja, że każde spotkanie z nowymi produktami od Tenga, budzi moją ekscytację. Każdy kolejny testowany przeze mnie produkt jest wyjątkowy, a zarazem zupełnie inny od poprzednich, przez to za każdym razem równie zaskakujący jak reszta. W produktach Tengi nie ma nudy. Eksperymenty z kształtami zabawek, przeznaczeniem i sposobem ich użycia dają ogromne pole wyboru opcji, która najlepiej spełni nasze oczekiwania.

Tym razem przetestowałem dla Was masturbator Tenga Flip Zero, który zaskakuje swoją budową. W odróżnianiu od innych testowanych przeze mnie wcześniej zabawek, zbudowany jest w zupełnie niekonwencjonalny sposób. Choć większość masturbatorów przyzwyczaiła nas do wyjmowanego rękawa umieszczonego w obudowie z tworzywa sztucznego, Tenga zdecydowała się na kompletnie inne podejście i stworzyła coś, co w mojej ocenie jest po prostu genialne – obudowę rozkładaną razem z elastomerowym rękawem.

To co jest super, to możliwość przyjrzenia się wnętrzu, tym wszystkim wypustkom, stymulującym zgrubieniom i grudkom. Wersja Tenga Flip Zero Black, którą miałem przyjemność testować, posiada wnętrze tak zaprojektowane, by dostarczało jeszcze intensywniejszych doznań. I muszę przyznać, że nie ma w tym ani grama ściemy. Ale o tym za chwilę.

To co jest super, to możliwość przyjrzenia się wnętrzu, tym wszystkim wypustkom, stymulującym zgrubieniom i grudkom.

tenga flip zero masturbator 2Całość zapakowana jest w ładną, przezroczystą obudowę. Masturbator znajduje się na czarnej podstawce. By go rozłożyć, trzeba wysunąć plastikowy łuk, trzymający gadżet w kupie. Ten plastikowy łuk, po postawieniu go na podstawce pomaga w suszeniu gadżetu. Osobiście jestem pod wrażeniem, zastosowanego rozwiązania, bo nie dość że jest proste, to zwyczajnie genialne. Otwierana obudowa pomaga w dokładnym utrzymaniu czystości, a podstawka pozwala tak zawiesić masturbator by szybko i bezproblemowo wysechł.

A jak z wrażeniami użytkowymi? Muszę przyznać, że tu również jest świetnie. Choć Tenga przyzwyczaiła mnie już do wysokiej jakości swoich zabawek, to po raz kolejny pozytywnie mnie zaskoczyła, a masturbator Tenga Flip Zero Black trafia do ścisłej czołówki moich ulubionych gadżetów erotycznych. Dlaczego? Po pierwsze przez łatwość zaaplikowania lubrykantu, który można dokładnie rozprowadzić po wnętrzu otwartego rękawa. Najlepiej sięgnąć po ten od Tenga z serii Hole Lotion (zobacz recenzję), lecz najważniejsze by był to lubrykant na bazie wody. Po drugie wnętrze jest niesamowicie zaprojektowane i dostarcza szalenie intensywnych doznań. Po trzecie zabawkę można ściskać, superłatwo regulując przy tym efekt zasysania na penisie, który mnie osobiście przyprawił o gęsią skórkę.

tenga flip zero masturbator 6 tenga flip zero masturbator 6b

Ściskany rękaw w sztywnej obudowie to moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Z jednej strony daje to możliwość zabawy jak klasycznym masturbatorem, z drugiej zaś pełną kontrolę nad intensywnością stymulacji. Za takie rozwiązanie należą się firmie Tenga brawa.

tenga flip zero masturbator 3Czyszczenie jak już wspomniałem jest banalnie proste. Wystarczy gadżet rozłożyć i umyć pod bieżącą wodą z dodatkiem środka myjącego, przeznaczonego do zabawek erotycznych. Nie ma tu mowy o wyciąganiu i kłopotliwym wywijaniu rękawa na lewą stronę. W Tenga Flip Zero mamy prostotę, jakość i niezawodność, a to jak dla mnie najważniejsze cechy tego typu zabawek.

Zdaję sobie sprawę, że recenzja wyszła w samych superlatywach, ale mam co do tego modelu same pozytywne odczucia. Tenga robi naprawdę świetne gadżety. Dba o estetykę, dba o doznania i o łatwość utrzymania czystości, a przy tym zabawki są bardzo trwałe i po prostu ładne. Choć cena może wydawać się wysoka, Tenga Flip Zero jest zdecydowanie warta każdej złotówki. I jeśli miałbym polecić tylko jeden, świetny gadżet dla faceta, to byłby to właśnie ten niezwykły model od Tenga.

O autorze:

Kuba

Jestem Kuba. Uwielbiam pisać i pisaniem inspirować ludzi. Od kilku lat prowadzę swojego bloga. W wolnych chwilach zajmuję się też testowaniem męskich gadżetów czym dzielę się z Wami na blogu sklepu Secret Delivery.

Proponowane artykuły