System JO Hybrid lubrykant hybrydowy (wodno-silikonowy) | Recenzja

Autorka:
09.05.2018 · Czas czytania: 2 min
system jo hybrid hybrydowy lubrykant 2 system jo hybrid hybrydowy lubrykant 2b
Jestem ogromną fanką lubrykantów od System JO, zwłaszcza ich smakowych wersji JO Gelato, o których pisałam już wcześniej. Ja w ogóle jestem fanką lubrykantów wszelakich i uważam, że dobry żel to niezastąpiony przyjaciel kobiety.

W związku z powyższym nieco się zdziwiłam gdy uświadomiłam sobie, że w swej kolekcji nie mam żadnej hybrydy! Ba, ja nie tylko nie mam takiego żelu w kolekcji, ale też nigdy nawet lubrykantu hybrydowego nie używałam!

system jo hybrid hybrydowy lubrykant 4Chcąc szybko naprawić swoje niedopatrzenie sięgnęłam po ulubioną markę System JO i dziś opowiem Wam jak się sprawdza ich żel w wersji hybrydowej. Lubrykant Hybrid to połączenie wody i silikonu. Dzięki temu otrzymujemy najlepsze właściwości lubrykantu na bazie wody i silikonu zamknięte w jednym pojemniku. Silikon sprawia, że żel jest bardzo wydajny, potrzeba go mniej i nie trzeba go zbyt często uzupełniać podczas zabawy. Dzięki zawartości wody można go jednak łatwo zmyć z ciała. W składzie nie znajdziemy olejów, parabenów i gliceryny. Ta ostatnia działa na niektórych uczulająco więc hybryda może okazać się dobrym wyborem.

TO WARTO PRZECZYTAĆ

Więcej informacji o różnych rodzajach lubrykantów możesz przeczytać w tym poradniku: Czym i po co nawilżać miejsca intymne? Poradnik o lubrykantach.

Lubrykant Hybrid jest dostępny w dwóch pojemnościach 30 ml i 120 ml. I choć z reguły sięgam po mniejsze pojemności, to byłam ciekawa czy większe opakowanie sprawdza się równie dobrze. Kiedy sięgamy po żel w trakcie zabaw to dla nas ważne, aby można go było otworzyć jedną ręką, a w przypadku gdy się przewróci, to ryzyko rozlania jest niewielkie. W tej kwestii lubrykant System JO wypada bardzo dobrze. Nietrudno go otworzyć czy zamknąć, nawet gdy dłonie są spocone lub mokre.

Konsystencja żelu jest bardzo gęsta i nawet rozprowadzając go między palcami czuć, że jest bardziej śliski niż te na bazie wody. Nie jest przy tym jednak lepki, w przeciwieństwie do niektórych drogeryjnych lubrykantów. Zapach jest bardzo delikatny, niemal niewyczuwalny, smak lekko gorzki, ale nie jest to w końcu żel do seksu oralnego.

Konsystencja żelu jest bardzo gęsta i nawet rozprowadzając go między palcami czuć, że jest bardziej śliski niż te na bazie wody. Nie jest przy tym jednak lepki, w przeciwieństwie do niektórych drogeryjnych lubrykantów.

system jo hybrid hybrydowy lubrykant 3W użyciu nie czułam w zasadzie żadnej różnicy między hybrydą, a żelem silikonowym. Lubrykant Hybrid daje naprawdę dobry poślizg, co jest dla mnie szczególnie ważne, gdyż w związku ze zmianą leków w ostatnim czasie, pojawiły się u mnie problemy z naturalną lubrykacją. Żel bardzo długo się utrzymuje i nie trzeba go co chwilę uzupełniać. Co za tym idzie, będzie on dobrym rozwiązaniem dla kobiet z problemem suchości pochwy.

Ogromnym plusem jest dla mnie fakt, że w przeciwieństwie do żeli silikonowych, żel hybrydowy można łączyć z gadżetami erotycznymi. Bardzo dobrze się to sprawdzi w przypadku przygotowania do seksu analnego z wykorzystaniem korków, a następnie samego stosunku. No i można go stosować z prezerwatywami lateksowymi.

Brak lepkości, dobry poślizg, kompatybilność z gadżetami i prezerwatywami lateksowymi i przede wszystkim bardzo duża wydajność to największe zalety lubrykantu Hybrid. W przypadku gdy poszukujecie produktu o powyższych cechach to połączenie żelu wodnego i silikonowego będzie idealnym rozwiązaniem. W cenie jednego lubrykantu otrzymacie to co najlepsze w każdym z nich.

O autorce:

Natalia Trybus

Nazywam się Natalia Trybus i jestem edukatorką seksualną. Dla sklepu Secret Delivery tworzę cykl poradników „Wiedza o gadżetach”, w którym piszę o tym na co zwracać uwagę przy zakupie zabawek erotycznych oraz radzę, jak dobrać odpowiednie dla siebie produkty. Na blogu sklepu dzielę się z Wami także moimi recenzjami gadżetów. Moją misją jest przekazywanie wiedzy i pozytywnego podejścia do seksualności. Możecie mnie również znać z mojego kanału na YouTube „Pink Candy” poświęconego edukacji seksualnej, który prowadzę od 2015 roku.

Proponowane artykuły