Fun Factory Miss Bi – wibrator idealny? | Recenzja

Autorka:
06.11.2018 · Czas czytania: 3 min
fun factory miss bi wibrator kroliczek 2 fun factory miss bi wibrator kroliczek 2b
Nie wiem czy niemiecką markę Fun Factory trzeba komuś przedstawiać. Istnieje na rynku od 1996 roku kiedy to Dirk Bauer i Michael Pahl postanowili stworzyć gadżety erotyczne spełniające najwyższe standardy i zachęcić zarówno kobiety, jak i mężczyzn do odkrywania swojej seksualności.

Dziś to największy w Europie producent zabawek erotycznych jakości premium. Gadżety Fun Factory mają tak charakterystyczny wygląd, że nie sposób pomylić ich z żadnymi innymi. Dla mnie to chyba jedna z niewielu marek o których wiedziałam jeszcze zanim podjęłam pracę w sklepie erotycznym. I tak się składa, że wibrator Miss Bi był moim pierwszym zakupem od Fun Factory.

fun factory miss bi wibrator kroliczek 1Wybrałam wtedy wersję różowo-białą i pamiętam, że był to model, na który odkładałam całkiem długo, ale zdecydowanie się opłacało. Nadal działa jak należy. Dziś trzymam w ręce dokładnie ten sam model, ale w czarnej wersji kolorystycznej. No i muszę przyznać, że w tej odsłonie prezentuje się niezwykle elegancko!

Miss Bi zapakowana jest w charakterystyczne dla marki pudełko, ale w tym przypadku również w czarnej odsłonie. W środku znajdziemy ładowarkę USB, instrukcje obsługi i informację o tym jak odblokować i zablokować przyciski w gadżecie. Jest to całkiem przydatna funkcja, zwłaszcza w czasie podróży.

Miss Bi jest niewielkich rozmiarów, zwłaszcza biorąc pod uwagę samą część użytkową, czyli 8 cm. Jednak, jak to mawia klasyk, nic bardziej mylnego! Ten wibrator został stworzony do jednoczesnego masażu łechtaczki i punktu G, który przecież znajduje się kilka centymetrów za wejściem do pochwy. Trzon, który ma prawie 4 cm średnicy idealnie wypełnia pochwę i stymuluje jej najbardziej wrażliwy obszar*.

fun factory miss bi wibrator kroliczek 3Wibrator posiada dwa niezależne silniczki. Dzięki temu pole do zabawy staje się wyjątkowo duże, ponieważ każdą końcówkę możemy zaprogramować w jeden z 6 trybów wibracji lub wyłączyć zupełnie, co w rezultacie daje 49 różnych kombinacji! Do sterowania używa się trzech przycisków: „O”, „o” i „Fun”. „O” steruje motorkiem w części pochwowej, „o” – motorkiem w części łechtaczkowej, zaś „Fun” włącza i wyłącza gadżet.

Silikon medyczny z jakiego wykonano Miss Bi zapewnia bezpieczne użytkowanie, jest to bowiem materiał hipoalergiczny i łatwy w utrzymaniu czystości. Czas ładowania jest dość długi, zajęło mi to ponad 6 godzin, ale magnetyczna ładowarka Click’n’Charge sprawdza się bardzo dobrze. Charakterystyczna pętelka na końcu ułatwia trzymanie gadżetu zarówno przy samodzielnym użyciu jak i w parze. No i Miss Bi lubi się z wodą więc nic nie stoi na przeszkodzie wspólnym kąpielom.

Jeśli chodzi o to jak się sprawdza w użyciu to dla mnie jest bezkonkurencyjny. Jest to pierwszy wibrator, dzięki któremu osiągnęłam orgazm poprzez stymulację punktu G więc jak tu go nie kochać? Wibracje są naprawdę potężne i głębokie, zwłaszcza w części wewnętrznej (pochwowej).

Miss Bi to dla mnie najlepszy wibrator wśród króliczków i póki co nie zamieniłam go na żaden inny. Myślę, że u miłośniczek mocnych wibracji sprawdzi się świetnie.

fun factory miss bi wibrator kroliczek 4Wypustka łechtaczkowa z kolei jest bardzo elastyczna, dzięki czemu łatwo ułożyć wibrator podczas użycia tak, żeby był dopasowany do naszej anatomii i potrzeb. Miss Bi zapamiętuje też nasze ulubione wibracje, więc po uruchomieniu od razu mamy takie same tryby jak przed wyłączeniem.

Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić to musiałabym wspomnieć, że wibrator jest dość głośny, choć w czasie używania ciało oczywiście nieco tłumi dźwięk. No i czarny model, choć piękny, łatwo „łapie” kurz i wszystkie paprochy.

Miss Bi to dla mnie najlepszy wibrator wśród króliczków i póki co nie zamieniłam go na żaden inny. Myślę, że u miłośniczek mocnych wibracji sprawdzi się świetnie. Polecam zarówno jako pierwszy i kolejny gadżet.

* Pochwa jest najbardziej unerwiona na pierwszych kilku centymetrach, im głębiej, tym mniej zakończeń nerwowych. Jednak dla osób, które preferują pełne i głębokie wypełnienie alternatywą może być większy model – Lady Bi.

O autorce:

Natalia Trybus

Nazywam się Natalia Trybus i jestem edukatorką seksualną. Dla sklepu Secret Delivery tworzę cykl poradników „Wiedza o gadżetach”, w którym piszę o tym na co zwracać uwagę przy zakupie zabawek erotycznych oraz radzę, jak dobrać odpowiednie dla siebie produkty. Na blogu sklepu dzielę się z Wami także moimi recenzjami gadżetów. Moją misją jest przekazywanie wiedzy i pozytywnego podejścia do seksualności. Możecie mnie również znać z mojego kanału na YouTube „Pink Candy” poświęconego edukacji seksualnej, który prowadzę od 2015 roku.

Proponowane artykuły